poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Besalu

Basalu to średniowieczna perełka regionu Garrotxa, o którym pisałam w poprzednim poście.
Jaka jest? Piękna, stara, dość droga i wydaje się być nielicznie zamieszkana. W sezonie śmiem przypuszczać, że może pękać w szwach, ... ale rzucić okiem warto!

Rzućcie zatem na moje zdjęcia


 












Ot i tyle. Tak było w czerwcu. Tymczasem ja obecnie troszkę cierpię w związku z wilgotnym latem w Barcelonie, a już tuż tuż znikam do Polski. Na chwilę. Skrycie licząc na kojące mój lasujący się mózg od tutejszych temperatur :)
A Wy gdzie urlopujecie? Gdzie lubicie? Niedaleko czy daleko od domu? W mieście czy na łonie natury?

Pozdrawiam.

niedziela, 31 lipca 2016

Garrotxa czyli góry, stożki wulkaniczne, pola, lasy i doliny...

Szukam zwykle tego, czego nie mam. Też tak macie?
Żyję w dużym, mega turystycznym mieście i brakuje mi natury. Zawsze! Dlatego na wyjazdach częściej szukam zieleni i ciszy, niż wrzawy i zgiełku miasta.

Garrotxa spełniła moje wymagania w pełni. 
To region w północnej części Katalonii. Zgodnie z tytułem, znaleźliśmy tam wszystko. Urokliwe, mniejsze i większe miasteczka, wokół masa szlaków do wędrowania (po i wokół stożków wulkanicznych), mnóstwo magicznych lasów liściastych, soczyste łąki, pola zbożem dojrzałe i spokój, spokój, święty spokój :)

Castellfollit  de la Roca



 Sant Joan les Fonts







Santa Pau


 






Olot







Nasza miejscówka i okolice 

 






pobliskie lasy



i łąki


W następnym wpisie Besalu - średniowieczna perełka tego regionu.
A tymczasem ściskam nieśmiałych odwiedzających.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...