piątek, 8 grudnia 2017

Bordeaux mon amour...

Mam taką młodą tradycję z Przyjacielem. Tradycja spotkań gdzieś jakoś i z przyjemnością. Póki co pogoda nigdy nie zawodzi i dobry humor też.

Po raz drugi spotkaliśmy się we Francji. Wprawdzie trzy miesiące temu, ale czemu by nie ocieplić sobie zimnych grudniowych wieczorów wpisami z ciepłej wczesnej jesieni?

Zapraszam na pierwszy spacer!


sobota, 24 czerwca 2017

Delta del Ebro

Wyjazd na długi weekend do delty Ebro (region: Katalonia) to generalnie dobry pomysł, ale nie polecam z lekko chorym psem i falą upałów. Mimo przeciwności losu, daliśmy radę.
Najważniejsze, że widziałam flamingi!
Poniżej foto relacja.
Widok z hotelowego okna był ...w pytę!

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Tarragona...

W drodze powrotnej do domu z naszego górskiego wypadu (patrz poprzednie wpisy), odwiedziliśmy Tarragonę.

Zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie!
Z ciekawostek, to z tych okolic właśnie pochodzą pierwsi Castellers (ludzkie wieże), które to od 2010 roku zostały wpisane na listę UNECSO.

Castellers bardzo lubię i podziwiam, ale Tarragonę pokażę Wam z innej strony.

Miasto słynie z rzymskich ruin nad samym morzem (notabene też znajdujących się na liście UNESCO), z ładnych plaż,...

sobota, 10 czerwca 2017

Montañas de Costa Dorada cz.3

Dziś ostatnia już część tryptyku.
Jeśli lubicie klimatyczne miasteczka, Montblanc jest punktem obowiązkowym w tym regionie. To perełka górskiej prowincji Tarragony. Nie jedyna, moim zdaniem!
Pięknie położone średniowieczne miasteczko, robi niesamowite wrażenie. Po tamtejszych uliczkach można się włóczyć bez końca. Zapraszam na spacer.

czwartek, 8 czerwca 2017

Montañas de Costa Dorada cz.2

W poprzednim poście pokazałam Wam Monasterio de Poblet, zatem dziś jedno ze średniowiecznych misteczek L'Espluga de Francoli i trochę tamtejszej natury i kojących, łagodnych szlaków.


Spokojne miasteczko z pięknie zachowanym średniowiecznym  centrum. Dobrze oznakowany szlak historyczny poprowadzi nas w każdy warty obejrzenia zakątek. Byliśmy sami i to jeszcze bardziej podbijało uczucie wchłaniania tamtejszej atmosfery.

Dodatkowo polecam odwiedzić tamtejszą jaskinię Cova de Font Major! Jest genialna dla dużych i małych oraz winnicę, żeby zaopatrzyć się w pyszny wermut :)

wtorek, 6 czerwca 2017

Montañas de Costa Dorada cz.1

...czyli góry rzut beretem od wybrzeża.

Pojechaliśmy w kolejny zakątek Hiszpanii. Często ten, kto mieszka w mieście, szuka natury i na odwrót. Tak jest z nami. Góry nad nadmorską miejscowością Terrasa były tym, czego szukaliśmy. Świętowaliśmy tam na początku maja urodziny naszego psiaka, rocznicę ślubu i hiszpański Dzień Matki. I było git.

To jeden z najmniej zaludnionych regionów w tej okolicy. Przybyliśmy tam w środę po południu i moje dziecko przez kilka dni pytało: "Mamo, a gdzie są wszyscy ludzie?"
W końcu przyjechało kilku na weekend :)

Okolica bajeczna. Winnice, lasy z licznymi szlakami do wędrówek, gaje oliwne, górujący nad wszystkim klasztor Monasterio de Poblet i okoliczne średniowieczne miasteczka (Montblanc)...czego chcieć więcej?

Do tego przewyborne czerwone wino i pyszny wermut (wyroby tutejszych winnic oczywiście)!

A teraz kilka fot :)

 Wspomniany klasztor Poblet, który był najczęściej fotografowanym przeze mnie obiektem, bo widzieliśmy go z naszego tarasu :)


środa, 5 kwietnia 2017

La Isla Bonita (część ostatnia)

Jeszcze nie tak dawno temu byłam zdecydowanym przeciwnikiem odwiedzania jakiejkolwiek wyspy kanaryjskiej. 
Dlaczego? Wydawały mi się nudne, za gorące, zdecydowanie za mało zielone, suche i przede wszystkim mało atrakcyjne na zdjęciach (tak, zawsze szukam w internecie zdjęć przyszłych destynacji!)

Po odwiedzeniu tylko dwóch (skrajnie od siebie oddalonych: Lanzarote i La Palma ) z siedmiu głównych wysp kanaryjskich i jednej małej (Isla Graciosa), nie napiszę, że się totalnie co do nich pomyliłam, ale ...łagodnie do nich przekonałam. 

Z pewnością są atrakcyjne ze względu gwarancji pogodowej, wygodne do podróżowania z dziećmi, fenomenalne temperaturowo zimą i miedzy sobą różne. Każda jest inna i każda ma w swojej ofercie inne atrakcje. Zatem zanim się wybierzecie na którąś, pobuszujcie w internecie na czym najbardziej Wam zależy.

Ja La Palmę będę miło wspominać. Najbardziej podobała mi się jej różnorodność. Każdy znajdzie tam coś atrakcyjnego!

A na koniec ostatnia seria zdjęć.

Widok z plaży na ekologiczną plantację bananów.
Warto pójść na płatną wycieczkę. Atrakcja dla starych i młodych!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...