Pandemia krzyżuje wiele planów, moich też.
Wreszcie jednak zniesiono bezsensowne testy dla szczepionych i mogłam w końcu odwiedzić przyjaciela w Londynie.
Oto kilka ujęć w kolorze.
Nothing Hill
Pandemia krzyżuje wiele planów, moich też.
Wreszcie jednak zniesiono bezsensowne testy dla szczepionych i mogłam w końcu odwiedzić przyjaciela w Londynie.
Oto kilka ujęć w kolorze.
Nothing Hill
Maroko było krótkie i intensywne.
Było też różnorodne i bardzo zaskakujące.
Na koniec zaserwuję nam ostatnią jego dawkę, Góry Atlas.
Dziś zapraszam na ostatni wpis z Marrakeszu.
Będzie jeszcze małe co nieco z gór Atlas.
Oto czarno-białe migawki z miasta.
Gotowi na spacer?
Zapraszam zatem na ciąg dalszy opowieści o Marrakeszu.
Jednego dnia wynajęłyśmy przewodnika i to był strzał w dziesiątkę. Ciekawe opowieści i gwarantowane poczucie bezpieczeństwa. Choć nigdy wcześniej tego nie robiłam, uważam że to dobry pomysł na zwiedzanie w tak innej kulturze i kraju.
Zaczynamy.
Cześć!
Lista wypraw krótszych i dłuższych czekających w kolejce na obróbkę i wrzucenie ich tu nie ma końca.
Trochę mi tego żal, bo bardzo chciałam zachować chronologiczność. Zależało mi na tym, aby był tu swego rodzaju pamiętnik z wycieczek. Wiadomo bowiem, że w dobie telefonów i komputerów, wszystkie zdjęcia tam zalegają i rzadko jest ochota i czas na preselekcję, wydruk i hyc do albumu. Częściej biedne zdjęcia kończą w otchłani pamięci naszych urządzeń i tylko raz na jakiś czas w/w nam o nich przypominają.
A mnie albumy bardzo się podobają i mam do nich wielki sentyment. Chciałam i chcę tu stworzyć namiastkę tego.
Idzie mi jak krew z nosa, ale lecimy dalej.
Wczoraj wróciliśmy z krótkiej, szalonej wyprawy na południe Hiszpanii (przypomnę, że mieszkamy na północy). Szalonej, bo na krótko, a jazda była długa. Niezmiennie jednak nie, nie żałuję.
Dziś trochę z tym powrotem związany blues, więc olewając chronologiczność, będzie Maroko!!
Dzisiaj jest hurtowy dzień postów! Szaleństwo!
Upamiętniam ostatnią, przedcovidową wyprawę do Andaluzji (patrz posty wcześniejsze z dzisiejszego dnia :))
Oto ostatni z tej serii. Na tapetę wjeżdża Salamanca. Zabytkowe miasto położone na rzeką Tormes w regionie Kastylia i Leon. Tutejszy uniwersytet jest jednym z najbardziej znanych i uznawanych. Znajduje się w czołówce hiszpańskich uczelni wyższych obok uniwersytetów w Madrycie i Barcelonie.
Sprawcą tego całego akademickiego zamieszania jest król Alfons IX, który w 1218 roku założył tutejszy uniwerek.
Z tego właśnie powodu młodych ludzi tu bez liku, podobnie jak bocianów.
Zapraszam na krótki spacer po tym pięknym mieście.
Caceres to stolica zachodniego regionu Hiszpanii Estremadury.
Stare Miasto stolicy od 1986 roku wpisane jest na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO i wcale mnie to dziwi. W drodze do Andaluzji zawitaliśmy tam na jedną noc i napawaliśmy się tamtejszą, akurat także karnawałową atmosferą.