wtorek, 14 czerwca 2022

marcowy Londyn w czerni i bieli

Lubię zwiedzać, poznawać, patrzeć, robić zdjęcia.

Bardzo chciałabym nadrobić zaległości wpisowe (a trochę ich jest), bo to miejsce w sieci to mój wirtualny album pamiątkowy, do którego wracam, zaglądam i dzięki niemu sobie przypominam.

marcowy Londyn w kolorze

 Pandemia krzyżuje wiele planów, moich też.

Wreszcie jednak zniesiono bezsensowne testy dla szczepionych i mogłam w końcu odwiedzić przyjaciela w Londynie.

Oto kilka ujęć w kolorze.

Nothing Hill


Góry Atlas, Maroko

 Maroko było krótkie i intensywne.

Było też różnorodne i bardzo zaskakujące.

Na koniec zaserwuję nam ostatnią jego dawkę, Góry Atlas. 

czwartek, 27 stycznia 2022

Oko na Maroko part 3

Dziś zapraszam na ostatni wpis z Marrakeszu.

Będzie jeszcze małe co nieco z gór Atlas. 

Oto czarno-białe migawki z miasta.


Mknący skuterzyści na placu Jemaa el-Fnaa

Oko na Maroko part 2

 Gotowi na spacer?

Zapraszam zatem na ciąg dalszy opowieści o Marrakeszu.

Jednego dnia wynajęłyśmy przewodnika i to był strzał w dziesiątkę. Ciekawe opowieści i gwarantowane poczucie bezpieczeństwa. Choć nigdy wcześniej tego nie robiłam, uważam że to dobry pomysł na zwiedzanie w tak innej kulturze i kraju.

Zaczynamy.

Meczet Księgarzy, największy meczet w Marrakeszu. Obok ogrody, do których nie poszliśmy.

wtorek, 11 stycznia 2022

Oko na Maroko part 1

 Cześć! 

Lista wypraw krótszych i dłuższych czekających w kolejce na obróbkę i wrzucenie ich tu nie ma końca.

Trochę mi tego żal, bo bardzo chciałam zachować chronologiczność. Zależało mi na tym, aby był tu swego rodzaju pamiętnik z wycieczek. Wiadomo bowiem, że w dobie telefonów i komputerów, wszystkie zdjęcia tam zalegają i rzadko jest ochota i czas na preselekcję, wydruk i hyc do albumu. Częściej biedne zdjęcia kończą w otchłani pamięci naszych urządzeń i tylko raz na jakiś czas w/w nam o nich przypominają.

A mnie albumy bardzo się podobają i mam do nich wielki sentyment. Chciałam i chcę tu stworzyć namiastkę tego. 

Idzie mi jak krew z nosa, ale lecimy dalej.

Wczoraj wróciliśmy z krótkiej, szalonej wyprawy na południe Hiszpanii (przypomnę, że mieszkamy na północy). Szalonej, bo na krótko, a jazda była długa. Niezmiennie jednak nie, nie żałuję.

Dziś trochę z tym powrotem związany blues, więc olewając chronologiczność, będzie Maroko!!

piątek, 26 listopada 2021

Salamanca - miasto studentów, bocianów i zabytkowej architektury

 Dzisiaj jest hurtowy dzień postów! Szaleństwo!

Upamiętniam ostatnią, przedcovidową wyprawę do Andaluzji (patrz posty wcześniejsze z dzisiejszego dnia :))

Oto ostatni z tej serii. Na tapetę wjeżdża Salamanca. Zabytkowe miasto położone na rzeką Tormes w regionie Kastylia i Leon. Tutejszy uniwersytet jest jednym z najbardziej znanych i uznawanych. Znajduje się w czołówce hiszpańskich uczelni wyższych obok uniwersytetów w Madrycie i Barcelonie.

Sprawcą tego całego akademickiego zamieszania jest król Alfons IX, który w 1218 roku założył tutejszy uniwerek.

Z tego właśnie powodu młodych ludzi tu bez liku, podobnie jak bocianów.

Zapraszam na krótki spacer po tym pięknym mieście.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...