Dawno, dawno temu pierwszy raz byłam w Portugalii.
To było jakieś 12 lat wstecz. Po przeprowadzce do Hiszpanii (wtedy mieszkaliśmy jeszcze w Madrycie) każde wakacje, dni wolne, długie weekendy, itp. zwiedzaliśmy Półwysep Iberyjski jak szaleni. Na początku obiektem naszym wojaży był tylko kraj pobytu, ale wkrótce ruszyliśmy także na podbój sąsiada, do Portugalii. Podróżowaliśmy naszym autem i z naszym psem Paskalem. Nasz staruszek ma już 16,5 roku i zna Hiszpanię oraz Portugalię lepiej niż niejeden autochton.
Wkrótce ustaliła się nam tradycja odwiedzania Portugalii w październiku. Nasz pierwszy wypad był do miejscowości Cascais, a właściwie do hotelu na plaży, która do dziś kocham miłością szczególną. Tam po raz pierwszy zobaczyłam Ocean.
To była plaża Praia do Guincho. Tam też mój ukochany zespół z czasów młodości, Pearl Jam, grał kiedyś koncert i stamtąd pochodzi teledysk do piosenki Indifference... Krótko pisząc, kocham to miejsce.
Jesienią 2019 roku też tam byliśmy.